mój mały intymny fotograficzny świat

Miasto Cieni

Korzystając z ferii i z faktu, że w końcu poczułem się lepiej, wybrałem się z Rajmundem na mały rajd po wystawach. Cóż, o dwóch pierwszych mógłbym w sumie nie wspominać, ale poczynię to z kronikarskiego obowiązku. Pierwszą oglądaliśmy w Starej Galerii ZPAF. Były to prace czeskiego fotografa Jindřicha Štreita pt. „Związki”. Przedstawiały życie Romów w ciągu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Temat wydaje się ciekawy, tym bardziej, że problem społeczności romskiej istnieje do dzisiaj, ale same prace mnie zbytnio nie poruszyły. Trochę bardziej interesująco według mnie było po sąsiedzku w Galerii Obok ZPAF. Tytuł wystawy to „Zaspa Zerka”. Zaspa to typowe gdańskie osiedle mieszkaniowe, zapewne odpowiednik Gocławia w Warszawie. Zerka to natomiast nazwisko młodego autora zdjęć, który zaprezentował jak postrzega tzw „wielką płytę”, w której się wychował. Czarno-białe zdjęcia z negatywu przeplatane są kolorowymi fotami strzelonymi już cyfrą. Ot, wystawa ciekawostka. Też raczej nie zostanie dłużej w pamięci.

Teraz kilka słów o tytułowej wystawie. Oczywiście w mojej ulubionej Yours Gallery. Czekałem na nią tym bardziej, że zachęcające recenzje docierały do mnie zewsząd. Zachwalał ją Airhead, wspominała o niej chociażby Wyborcza czy nowo odradzający się magazyn Pozytyw (notabene polecam kliknąć w link i ściągnąć numer zerowy w formie pdf. W środku wśród wielu interesujących materiałów są na przykład zdjęcia z projektu Rafała Milacha [tego pana co ostatnio dostał pierwszą nagrodę na World Press Photo] o Wietnamczykach związanych ze Stadionem X-Lecia. Oprócz tego znajdziecie również sporo zdjęć z wystawy o której właśnie piszę). Wróćmy do Miasta Cieni. Wydawałoby się, że coś takiego jak fotografia policyjna nie może być zachwycająca. A jednak! Prace anonimowych autorów z początków ubiegłego wieku wykonane w więzieniach Sydney naprawdę zaskakują i to nie tylko wykonaniem, którego nie spodziewamy się po takiej fotografii. W połączeniu z historiami tych mniejszych lub większych przestępców (które poznajemy z ulotki wziętej przy wejściu) tworzą naprawdę ciekawy obraz tamtego społeczeństwa. Jeszcze sam klimat tych fotografii – kolory, zniszczenia spowodowane nadgryzieniem przez ząb czasu czy ręczne notatki o postaciach… Oraz spojrzenia tych osób – w niektórych oczach strach, w innych obłęd – urzekające. Wraz z Rajmundem wychodziliśmy naprawdę zafascynowani. Jedna z najbardziej udanych wystaw, jakie zdarzyło mi się tam oglądać.
Naprawdę polecam. Nawet osobom, których pasja fotograficzna nie jest zbyt wielka. Do oglądania do 16 marca, czyli jeszcze przez cały miesiąc (edit: wystawa przedłużona do 30 maja). I zapewniam Was, to co zobaczycie ściągając Pozytyw nie zastąpi obejrzenia prac w galerii. Chociażby jeszcze dlatego, że nie będziecie kontemplować tych zdjęć przy tak dobrze dobranej muzyce jak to zrobiono w Yoursie.

miastocieni
Foto: Yours Gallery

Ps. W poprzedniej notce doszedł link do sesji ze mną.
A na koniec kącik muzyczny. Teledysk można sobie odpuścić, samą muzykę nie.

Reklamy

4 komentarze

  1. Niom, bardzo milusio było. Zwłaszcza na „Mieście Cieni”, bo te dwie pierwsze faktycznie dość zbytowe.. Aczkolwiek jakbym już miał je oceniać, to jednak to życie na wsi stawiam wyżej, osiedlowe nibyfallouty mnie niczym nie przyciągnęły. Ale zapomniałeś o najważniejszym – kebab najlepszy był ;]

    Luty 15, 2008 o 11:26 pm

  2. Marek

    A wam tylko jedno w głowie:p Motywy więzienne wydają się ciekawe. A co do teledysku to panowie ! To są sceny z „Grey’s Anatomy” świetnego serialu! (Większość do zdobycia u mnie po upomnieniu)

    Luty 18, 2008 o 9:49 am

  3. to ja może zacznę konkretniej: bucu!

    zdjęcia Romów, to Ty powinieneś sam przywieść, bo sam przecież przy granicy słowackiej mieszkałeś!

    muszę się w PSie nauczyć, jak podrabiać efekt takiego zniszczonego szklanego negatywu…

    Luty 23, 2008 o 12:04 am

  4. mordimer

    „to ja może zacznę konkretniej: bucu!

    zdjęcia Romów, to Ty powinieneś sam przywieść, bo sam przecież przy granicy słowackiej mieszkałeś!”

    dawno temu i nieprawda. poza tym wtedy byłem najwyzej na etapie focenia jeżów i żmiji :P

    „muszę się w PSie nauczyć, jak podrabiać efekt takiego zniszczonego szklanego negatywu…”

    matura ;] poza tym będzie to wielce twórcze, Panie Airhead :P

    Luty 23, 2008 o 6:31 am

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s